- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Witam, przedstawiam Wam warsztat modelu czołgu T-80UK w skali 1:35. Na początku przedstawię Wam parę zdjęć ramek prosto z pudełka.
Poniżej rzut "okiem" ;D na wypraski, robią wrażenie...😱
No dobrze, to na tyle, zacznijmy zabawę ;)
Na początku wyciąłem wannę czołgu, boki oraz przekładnie. Wyszlifowałem, przymierzyłem i skleiłem w całość.
Pora na wycinanie i składanie zawieszenia.
Podczas klejenia uchwytów do klapy notorycznie się urywały, więc postanowiłem je "wymienić" na metalowe. Co prawda otwory są nieco za duże, ale na późniejszym etapie prac zaszpachluję je jakimś "siuwaksem".
Lampy i ich zapinki...
Klakson też jest na swoim miejscu...
Trochę fototrawy i kompletne lampy...
Na chwilę obecną ostatnią rzeczą, którą się zajmuję, są skrzynki. Choć wydają się proste, to przy pracy z elementami fototrawionymi, zawiasy potrafią być irytujące. Blaszka jest dość twarda, by ładnie uformować cylinder o średnicy 0,3 mm. Po podgrzaniu jest łatwiej, ale nadal pojawiają się problemy. Ostatecznie naniosłem poprawki, ponieważ zawias wychodził z klapy skrzynki, a powinien znajdować się na jej ścianie.
I teraz wisienka na torcie – w instrukcji Voyager-a elementy B45 i B46 to części fototrawione, które trzeba zagiąć. Dodatkowo, te elementy nie mają linii gięcia, więc najpierw trzeba zagiąć jeden bok, a następnie przyłożyć go do skrzynki i nanieść linie do zagięcia. Poniżej pokazuję, jak ja to zrobiłem.
Najpierw zagiąłem ten bok zaznaczony zieloną pionową linnią, na styku prostej.
Podczas zaginania warto trzymać się stałego punktu odniesienia. Polecam wykorzystać górną, prostopadłą krawędź zaginarki względem grzebienia – w przeciwnym razie łatwo zagiąć blaszkę pod niewłaściwym kątem.
![]() |
| http://www.primeportal.net/tanks/yuri_pasholok/t-80u/ |
Na powyższym zdjęciu widać, że zawiasy są zamocowane na ścianie, a nie stanowią jej integralną część, jak ma to miejsce w blaszkach Voyagera.
Więc borykając się z problemami zaginania tych blaszek w zawias, postanowiłem zrobić nowe z blaszki aluminiowej, która o wiele lepiej się formuje.
Udało się zrobić jeden kompletny zawias, sądzę że nie wyszło najgorzej.
I stało się! Moje własnoręcznie wykonane skrzynki do czołgu właśnie ujrzały światło dzienne. Trochę to trwało, ale widok gotowego projektu wynagradza każdą spędzoną nad nim minutę!
No i kolejna wisienka, ramka skrzynki nie trzyma wymiarów, jest za szeroka i delikatnie za krótka.
- Zostawiam boczne płaskowniki ramki
- Skracam przednie i tylne płaskowniki tak, aby długość była równa szerokości skrzynki.
- Sklejam narożniki i dokładnie szlifuję miejsca klejenia
No to do roboty, podzieliłem ramkę na cztery części, a potem po kolei przyklejałem je na cyjanoakryl tak, żeby kawałek płaskownika wystawał poza obrys skrzynki.
Po przyszlifowaniu efekt finalny mam taki...
Teraz ramka na skrzynki prezentuje się znacznie lepiej, niż przewidział to producent blaszek. Na zdjęciu powyżej widać, że skrzynki siedzą w niej ciasno blokując się w zamkach wyciętych w płaskownikach bez luzów - zupełnie inaczej niż wcześniej.
W wolnej chwili zabrałem się za montaż "żaluzji" na wydech. Pojawił się tu mały problem - producent blaszek przewidział dodatkowy kątownik, który jednak nie zgadzał się ze zdjęciem referencyjnym. Ostatecznie, bazując na zdjęciach prawdziwego czołgu, postanowiłem go nie przyklejać.
![]() |
| https://www.primeportal.net/tanks/yuri_pasholok/t-80u/ |
![]() |
| https://www.primeportal.net/tanks/yuri_pasholok/t-80u/ |
Proces sklejania żaluzji, zacząłem od znalezienia "UHU" następnie dołożyłem trochę cierpliwości i trochę wolnego czasu. ;)
Gotowe, żaluzje zostały wklejone w obudowę wydechu.
Niedziela - 08.06.2025
Błotniki na razie nie są przyklejone na stałe – zdejmę je jeszcze do malowania. W ten sposób łatwiej będzie mi domalować wszystkie zakamarki. Przyglądając się mocowaniom skrzynek, stwierdziłem: skoro mam już fototrawione zapinki z zestawu Voyagera, to czemu by ich nie wykorzystać? Więc i one trafią do modelu!
Proces skalpowania plastikowych zapinek na skrzynkach.
Uważam skalpowanie skrzynek za sukces, więc z czystym sumieniem zabrałem się za zapinki. Wyciąłem je z ramek i... trafiłem na pierwszą poważną przeszkodę. Okazuje się, że producent oczekuje od nas prawdziwej sztuki kowalskiej - zwinięcia płaskiej blaszki w idealną tulejkę. To będzie wymagało nie lada precyzji!
Po krótkiej analizie zastosowałem metodę termo formowania - przy użyciu zapalniczki delikatnie podgrzałem element z blachy, trzymając go w pęsecie, aby ułatwić kształtowanie. Niestety, próba zwinięcia w idealny walec nie przyniosła zadowalających rezultatów. W związku z tym podjąłem decyzję o samodzielnym wykonaniu tej części, opierając się na dokumentacji fotograficznej czołgu.
![]() |
| https://www.primeportal.net/tanks/yuri_pasholok/t-80u/ |
Konstrukcja zapinek i tulejek odbiega od przedstawionej w instrukcji Voyagera, co skłoniło mnie do ich poprawy. Podczas prac konieczne okazało się także odtworzenie integralnego płaskownika z przyspawaną tulejką - elementu stanowiącego opaskę klapy.
Pomiary wykonane suwmiarką wykazały, że wymagana tulejka powinna mieć wysokość około 0,3 mm. Do jej formowania wykorzystam igłę do strzykawki o średnicy 0,3 mm, która posłuży jako rdzeń do precyzyjnego wykonania zespołu tulejki z płaskownikiem.
Od zwiniętej blaszki do małego dzieła sztuki! Mój płaskownik z puszki po napoju (ostrożnie pozbawiony reklam) prezentuje się teraz znacznie lepiej. Ale sworzeń... O sworzniu mogłaby powstać epopeja! Igła - niby idealna, ale twarda jak diament. Przewody - wszystkie nie te. Bricomarche - zamknięte na moje nieszczęście. W końcu znalazłem bohatera - skromny drucik z rezystora, który uratował projekt!
Proces cięcia drucika wykonuję przy użyciu skalpela: umieszczam element na macie modelarskiej i poprzez delikatny nacisk oraz ruch posuwisto-zwrotny ostrza nacinam materiał na całym obwodzie. Po tej operacji konieczna jest eliminacja odkształcenia powstałego w wyniku nacisku - w tym celu umieszczam sworzeń na płaskim pilniku i przy użyciu drugiego pilnika wykonuję okrężne ruchy szlifierskie. Efektem jest idealnie wygładzony sworzeń gotowy do bezproblemowego montażu w tulejce.
Teraz przystąpiłem do wykonania dźwigni zapięcia. Proces okazał się stosunkowo prosty – precyzyjne zagięcie dwóch krawędzi blachy wykonane pęsetą przebiegło bezproblemowo, podobnie jak docięcie miedzianego drutu o średnicy 0,5 mm za pomocą skalpela. Gotowy element po sprawdzeniu geometrii został szybko zamontowany na klapie skrzynki przy użyciu cyjanoakrylu.
21.06.25 - Sobota
W sumie to nie ma co pokazywać, cały czas walczę z zapinkami w wolnym czasie. Coraz bliżej końca, zostały mi jeszcze 4 zapinki i skrzynki będą obrobione. Zmieniłem klamry zapinek na drucik, żeby było jak w prawdziwym czołgu oraz dodałem pół-tulejki, które trzymają klamry przy pancerzu.
Hej wszystkim,
u mnie trochę się ruszyło, choć nie tak szybko, jakbym chciał.
Skończyłem opaski na skrzynkach i wziąłem się za wycinanie plastikowego błotnika. Wyprofilowałem go z fototrawy, ale było z tym trochę problemów – ta blaszka jest bardzo twarda i ciężko było uzyskać identyczny kształt jak oryginał. Ale w końcu się udało.
Naklejone już mam paski wzmacniające na błotnik i teraz zabieram się za drugi.
Przykleiłem sobie błotnik na masę UHU aby spasować element do nadwozia.
A w "międzyczasie" zabrałem się za cięgno ;)
Oczywiście będzie ruchome, chociaż nie musi być ;)
17.09.2025 - Środa
Panie i Panowie, ogłaszam sukces! Drugi błotnik został spasowany i jest gotowy do przyklejenia. Tradycyjnie odciąłem go wzdłuż linii po wewnętrznej stronie, a następnie wyszlifowałem oraz z dużą dozą cierpliwości i mozolnej pracy – nadałem mu odpowiedni kształt.
Na zdjęciu poniżej widzimy przyklejony na masę UHU błotnik w celu spasowania do pojazdu.
Z tyłu na klapie ściąłem plastikowe uchwyty i zrobiłem ich metalowe odpowiedniki, wygląda to o niebo lepiej.
26.09.2025 - Piątek
Wyprofilowałem tylne błotniki, twardy ten materiał ;). Pamiętajcie aby błotnik przykleić w odpowiednim miejscu.
W między czasie wziąłem się za przewiercenie tych sworzni i przyszlifowanie ich jak w oryginale.
14.10.2025 - Wtorek
Postanowiłem zacząć składać "gąski". Co prawda jest przy tym zabawy, ale efekt końcowy wynagradza trud, który trzeba włożyć aby model wyglądał realistyczniej.
Najpierw trzeba poprawić wszystkie otwory, ponieważ piny ciężko wchodzą w odlany otwór.
Należy zwrócić uwagę na pin, którym łączymy sąsiednie ogniwko, ponieważ każdy pin ma dwa sworznie, pierwszy z nich jest stożkowy a drugi kwadratowy. Podczas składania należy bezwzględnie włożyć pin o stożkowym kształcie w rozwiercony okrągły otwór w ogniwie.
Widok pojedynczego ogniwa z odlanym pinem na stałe. Przed złożeniem musimy oszlifować „nadlewki” i spasować do sąsiedniego elementu i sprawdzić jego zakres pracy tak aby wychylał się w pionie w górę i w dół bez żadnego tarcia. Jeśli wszystko wygląda dobrze, nanosimy troszkę kleju CA drucikiem do „kwadratowego” otworu i łączymy ogniwka pinem. Kleimy tylko i wyłącznie kwadratowy sworzeń z kwadratowym otworem.
Po złożeniu paru ogniw, spasowałem gąskę na kole napędowym aby zobaczyć czy odstępy ogniw są zachowane, a gąska „wykłada” się prawidłowo na kole.
Widoki założonej jednej gąski
Proces zakładania i spinania gąsienicy jest znacznie prostszy niż w przypadku prawdziwego czołgu. Osobiście pozostawiłem wszystkie koła na miejscu, po czym wprowadziłem gąsienicę od przodu modelu. Włożyłem czubek pęsety w okrągły otwór ogniw i przeciągnąłem gąskę nad kołami aż do koła napędowego.
Przy tym etapie warto uważać na blaszkę z fototrawionego elementu przy kole napędowym, aby jej nie uszkodzić podczas obracania koła przy przeciąganiu gąsienicy.
Po przeciągnięciu gąsienicy do połowy długości kadłuba, składam ją, wciskając pin w ogniwa, łącząc w ten sposób obie końcówki.
18.10.2025 - Sobota
Panie i Panowie, ogłaszam mały sukces, gąski złożone ;)
To zabieram się teraz za dodatkowe pojemniki na paliwo, a następnie biorę się za wieżę czołgu.
25.10.2025 - Sobota
Od kilku dni zmagałem się z montażem tych zbiorników. Konieczna była zmiana koncepcji, ponieważ po ich złożeniu okazało się, że pasy mocujące od Voyagera niestety nie spełniły swojej roli – były za długie i nie dało się ich spiąć. Dodatkowo geometria prawego wspornika również była nieprawidłowa.
Po przyklejeniu, kątownik wychodził poza zarys pancerza.
Poniżej parę zdjęć z pracy nad zbiornikami.
| Zeszlifowane plastikowe pasy i zamki na zbiornikach. |
Należy pamiętać o zaszpachlowaniu widocznych półokrągłych wcięć na zbiornikach.
| Za długie pasy na zbiorniku. |
| Źle wyprofilowany wspornik. |
Początkowo, próbując wybrnąć z sytuacji, postanowiłem wyjąć sworzeń od dołu ze wspornika, wsunąłem pas głębiej, podkleiłem go klejem i w ten sposób zniwelowałem luz na pasach.
Po krótkim namyśle uznałem jednak, że to nie było dobre rozwiązanie — pas powinien kończyć się tulejką i być spięty sworzniem. W efekcie rozkleiłem wszystko, wyczyściłem elementy, złożyłem oryginalne wsporniki z „pudła” i zamontowałem skrócone pasy tak, jak powinno być od początku.
Procedura naprawcza przedstawia się następująco:
Należy odciąć fragment zapięcia od pasów, ponieważ uniemożliwia on precyzyjne sklejenie pasu.
Kolejnym krokiem jest wyjęcie sworznia z tylnego wspornika po stronie "stalowego" gładkiego pasu.
Następnie składam górną część zespołu wraz z zapięciem.
- Po naciągnięciu pasów na zbiorniku, zaznaczam na jego dolnym odcinku miejsce gięcia oraz utworzenia tulei. Tak aby znacznik znajdował się w osi otworu wspornika.
Rozklejam, czyszczę i składam wszystko na nowych wspornikach wraz ze skróconymi pasami.
Poniżej efekt zrobienia zbiornika wraz z pasami oraz zapięciem na przewód paliwowy. Niestety motylek od zapięcia wyskakuje z mocowania i trzeba go założyć po założeniu przewodu paliwowego.
Został mi jeszcze jeden zbiornik do przerobienia, więc biorę się do pracy.
27.102025 - Poniedziałek
Ukończyłem montaż drugiego zbiornika paliwa i podłączyłem przewody. Choć instrukcja sugerowała inne połączenie, zdecydowałem się wykonać je zgodnie ze zdjęciami oryginalnego czołgu.
![]() |
| https://www.recomonkey.com/Land-Platforms/Tanks/T-80/T-80UK |
Poniżej znajduje się zdjęcie zamontowanych przewodów na modelu. Aby nadać im odpowiedni kształt, wprowadziłem do środka drut mosiężny o średnicy 0,7 mm. Przed przyklejeniem przewody najpierw dokładnie profilowałem, a dopiero po dopasowaniu mocowałem je klejem CA.
W przypadku spinek uchwytów delikatnie „tapnąłem” klejem CA, jednocześnie poruszając „motylkiem”, aby go nie skleić – dzięki temu spinka nie wypada, a jednocześnie mogę rozpiąć uchwyt i wyjąć przewód paliwowy.
Dla wzmocnienia połączenia nawierciłem otwory pod średnicę drutu i wkleiłem przewody na CA, co zapobiega oderwaniu przy naprężeniach od przewodów paliwowych.
Sam przewód jest dołączony do zestawu, jednak wybrałem inną konfigurację połączenia niż w instrukcji, przez co mógłby okazać się zbyt krótki. Na szczęście znalazłem odpowiedni przewód w swoich zapasach i wykorzystałem go, modyfikując pierwotne rozwiązanie producenta.
12.11.2025 - Środa
Minęło trochę czasu, ale praca nad modelem cały czas postępowała – każdego dnia dokładałem coś od siebie. Wieża czołgu zyskała nowe, poprawione zawiasy z przodu i z tyłu skrzynki. Dodałem też przyklejone skrzynki amunicyjne, kostki pancerza reaktywnego Kontakt-5 oraz wymieniłem optykę na "ładniejszą", bardziej dopracowaną.
| Arkusz blachy mosiężnej z której zrobiłem zawiasy |
| Zawijam na igle pasek mosiężnej blaszki i formuję zawias |
| Spasowane osiowo zawiasy, przyklejone do skrzynki i pokrywy |
Oryginalne zawiasy miały nieprawidłowe uchwyty - zamiast znajdować się na pokrywie, były zamocowane na jej dolnej płaszczyźnie. Po wykonaniu tylnych zawiasów, zabrałem się za przeróbkę przednich zamków, polegającą na przeniesieniu i poprawieniu mocowań.
Nadszedł wreszcie czas na montaż kostek pancerza reaktywnego. Zauważyłem, że głowy śrub były nieprawidłowo odlane razem z górną częścią każdej kostki. Aby osiągnąć bardziej naturalny wygląd, postanowiłem je odciąć, a następnie przykleić osobno. Była to praca wymagająca dużej precyzji, ze względu na mikroskopijne rozmiary elementów, ale udało się – po starannym przycięciu wszystko idealnie przykleiłem na swoje miejsce.
Czekałem na ten moment, bo powiem szczerze, że ładnie wyglądają te kostki na czołgu. ;)
Muszę odciąć te łby śrub aby wyglądały naturalniej na pokrywach pancerza reaktywnego. Będzie zabawy bo jest to małe ;)
| Odcięte łby śrub oraz wyszlifowane aby zachowały swoją geometrię |
Efekt finalny przeróbki jest więcej niż satysfakcjonujący. Udało się idealnie przykleić wszystkie łby śrub, co prezentuje się nieporównywalnie lepiej i naturalniej niż standardowe rozwiązanie zalecane w instrukcji Voyagera. Różnica w poziomie realizmu jest kolosalna. Dlatego też, z czystym sumieniem, polecam każdemu modelarzowi poświęcić te kilkadziesiąt minut na podobną modyfikację – ten drobny, lecz kluczowy detal, kompletnie zmienia charakter całego modelu.
Po całym dniu intensywnej pracy udało mi się skleić 18 kostek i zamontować przerobione łby śrub. Kolejnym etapem było wklejanie gotowych kostek na wieżę.
Najpierw precyzyjnie określiłem wymaganą wysokość każdej kostki. Testowe przyłożenie plastikowego odpowiednika wykazało, że kostka niemal przylegała do powierzchni wieży, co stanowiło dobry punkt wyjścia. Aby jednak uzyskać optymalne umieszczenie, przewierciłem otwory na metalowe wsporniki i umieściłem w nich mosiężny drut o średnicy 0,6 mm.
Ten prosty zabieg pozwolił mi uniknąć mozolnego szlifowania i ręcznego dopasowywania każdego wspornika, znacząco przyspieszając i ułatwiając cały proces montażu.
Przystąpiłem do wklejania kostek, a w międzyczasie dorobiłem brakujący przewód do optyki, którego producent modelu - o dziwo - nie przewidział ;)
Analizując zdjęcia prawdziwego czołgu, zauważyłem, że szyby przyrządów optycznych mają ładny, kolorowy refleks. Postanowiłem zatem odtworzyć ten efekt na swoim modelu, aby go wzbogacić i podnieść jego realizm.
26.11.2025 - Środa
Na wieży pojawiły się kolejne elementy, oraz zostało dołożona brakująca instalacja elektryczna i ostatnie dwie kostki pancerza reaktywnego.
| Dorobione elementy z drucika, ponieważ z Voyagera są przeskalowane (za duże) |
| Dorobiona instalacja do optyki, której nie było ;) |
Nie poprzestałem na gotowych rozwiązaniach – wykonałem kosz na wieży z drutu oraz przerobiłem jego mocowanie na płaskowniki. Oryginalne elementy z zestawu są wpuszczone w wieżę, jednak dokumentacja zdjęciowa rzeczywistego czołgu wyraźnie pokazuje, że w tym miejscu zastosowano właśnie płaskowniki oraz dorobiłem z blaszek, drucika mocowania przednich błotników.
| Proces tworzenia sprężynki. |
| Gotowy element do przyklejenia ;) |
| Przyklejone uchwyty błotników. |
Początkowo planowałem przykleić plastikowy kosz z zestawu, jednak po chwili namysłu doszedłem do wniosku, że wykonam go samodzielnie z drutu. Przystąpiłem więc do zwymiarowania konstrukcji, a następnie do gięcia i dopasowywania elementów — tak powstał pierwszy segment, potem kolejne. W tym momencie stanąłem przed wyborem: kleić czy lutować.
Ponieważ lutownica nie jest mi obca, zdecydowałem się na lutowanie. Jako podkładu użyłem taśmy kaptonowej, odpornej na wysoką temperaturę, która idealnie sprawdziła się podczas pracy. Następnie, poprzez kolejne pomiary i gięcie następnych elementów, doprowadziłem konstrukcję do finalnej formy — tak powstał gotowy kosz wieży.
| Wydrukowane płaskowniki z żywicy |
Na wszystkich wspornikach, będę kładł spoiny, więc to jeszcze nie jest efekt finalny, a tylko kolejny krok naprzód ;)
28.12.2025 - Niedziela
Nie próżnowałem – każdego dnia po trochu posuwałem prace przy modelu do przodu. Ostatnio zająłem się zestawem do głębokiego brodzenia (OPVT). Montaż przebiegał sprawnie, a dla lepszego efektu wizualnego wzbogaciłem całość elementami fototrawionymi.
Na wieży dorobiłem mocowania (tzw. „uszy”) pod podstawę karabinu maszynowego oraz wykonałem pionowe nacięcia. Nawierciłem także otwór w uchwycie przy zestawie OPVT.
Zestaw nie jest jeszcze gotowy – przede mną wykonanie samej rury oraz obejm, które będą ją mocować na miejscu. W międzyczasie wykonałem nowe wsporniki, uchwyty, a także zaszpachlowałem dziury na skrzynkach w koszu wieży.
| Zacząłem formować wspornik siatki |
| Nałożona struktura na wieży czołgu. |
Na chwilę obecną to tyle, chociaż coraz bliżej końca to mam wrażenie, że zostało dużo do zrobienia.
31.12.2025 - Środa
W takim stanie kończę mój rok modelarski z czołgiem T-80UK w skali 1:35 firmy RFM (5115). Mimo, że nie udało mi się go jeszcze ukończyć, nie spieszyłem się i starałem się budować go jak najlepiej. Mam nadzieję, że w przyszłym roku doprowadzę projekt do końca! 
07.01.2026 - Środa
Na razie dłubię przy wieży czołgu. Wyrzutnie granatów dymnych podłączyłem drutem mosiężnym, osłony na wieży wcześniej odpowiednio wyprofilowałem i „przykręciłem” na miejsce, a przy okazji dopracowałem optykę z przodu pojazdu oraz na włazie dowódcy.
| Podłączanie granatów dymnych |
| Prawa strona podłączona |
| Lewa strona podłączona |
Granaty podłączone, to teraz lecimy z osłonami. Standardowo odcinam łby śrub i je przyklejam bez tego kawałka płaskownika, który pozycjonuje łeb na osłonie. Wygląda to o wiele realistyczniej niż z tym płaskownikiem.
| Pierwsza sztuka osadzona ;) |
| Prawa strona zrobiona |
| Lewa strona zrobiona |
31.01.2026 - Sobota
Wykonałem właz dowódcy – nie jest on jeszcze w pełni ukończony, pozostało do doklejenia kilka elementów fototrawionych. Przerobiłem również optykę działonowego oraz dowódcy. Optyka dowódcy TKN-4S została wzbogacona o dwie soczewki z efektem fotochromatycznym. Zaprojektowałem i wydrukowałem śruby spinające opaski na armacie, ponieważ zależało mi na lepszym efekcie wizualnym niż w przypadku zastosowania przewleczonego drucika. Przykleiłem elektroniczny układ TSzU-1-7 Sztora oraz rozpocząłem montaż aluminiowej wersji armaty 2A46M oraz wykonałem i przykleiłem osłony modułów znajdujących się za wyrzutniami granatów dymnych.
| Przerobiona optyka działonowego |
| Wydrukowane ramki soczewek wizjera dowódcy |
| Kompletna soczewka ze szkłem i anty refleksem |
| Widoczny etap montowania osłon. |
| Prawa strona wieży z osłonami |
| Lewa strona wieży z osłonami |
| Widok wieży od góry |
Następnie zabrałem się za armatę czołgu, będzie to wersja aluminiowa z dodatkami fototrawionymi i żywicznymi.
Najpierw wszystko umyłem w izopropanolu, ponieważ armata i elementy z zestawu były zabezpieczone olejem.
| Jedna z sześciu opasek wraz z tulejkami |
| Wydrukowane śruby opasek armaty (0.3mm średnicy) |
Na chwilę obecną mam zrobione wszystkie opaski armaty, pierścienie wraz z łbami śrub i jutro prawdopodobnie zacznę składanie wszystkiego w jedną całość.
01.02.2026 - Niedziela
Niestety nie udało mi się złożyć całego działa, ale mam dla Was parę zdjęć z budowy. Założyłem wszystkie opaski i "skręciłem" je śrubami. Zapewne w niedalekiej przyszłości skończę i osadzę ją w jarzmie wieży.

























Komentarze
Prześlij komentarz